Policja prowadzi dochodzenie dotyczące zarzutów wobec Luke’a Campbella, burmistrza Hull i East Yorkshire z Reform UK — poinformował 18 października „The Guardian”. Samorządowiec miał pokazać współpracowniczce w miejscu pracy nagie i seksualizowane zdjęcia przedstawiające jego samego. Campbell, za pośrednictwem rzecznika partii, stanowczo zaprzecza zarzutom.
Według gazety prowadzenie dochodzenia potwierdził „Observerowi” rzecznik Hull and East Yorkshire Combined Authority, regionalnego organu samorządowego. Nie jest to informacja o postawieniu Campbellowi formalnych zarzutów karnych ani o rozstrzygnięciu sprawy.
Relacje w dokumentach procedury skargowej
„The Guardian” opisuje dokumenty wewnętrznej procedury skargowej, w których kobieta twierdzi, że w maju Campbell pokazał jej zdjęcia bez jej zgody. Według jej relacji poczuła się zawstydzona i upokorzona. Gazeta przytacza również oświadczenie drugiego pracownika, który opisał zobaczenie na laptopie zdjęcia nagiego mężczyzny z tatuażem.
Skarżąca utrzymuje ponadto, że niedługo po domniemanym incydencie wycofano złożoną jej ofertę stałego zatrudnienia. Relacja ta nie przesądza jednak o związku między tymi zdarzeniami — artykuł nie ustala, że decyzja dotycząca pracy była odwetem za skargę.
Reform UK zaprzecza zarzutom
Rzecznik Reform UK przekazał, że Campbell stanowczo zaprzecza zarzutom. Partia przedstawiła sprawę jako spór pracowniczy i zarzuciła skarżącej próbę uzyskania ugody. To stanowisko Reform UK, nie niezależne ustalenie dotyczące motywów kobiety. Według „The Guardian” sam Campbell nie odpowiedział bezpośrednio na prośby gazety o komentarz.
Sporny pozostaje także charakter zdjęć. Nadine Dorries twierdziła, że chodziło o okładkę magazynu przedstawiającą Campbella nagiego od pasa w górę. Gazeta zaznacza jednak, że taki opis nie odpowiada relacjom zawartym w dokumentach skargowych.
Rzecznik władz regionalnych podkreślił, że procedury dotyczące skarg muszą przebiegać sprawiedliwie i niezależnie. Opublikowane informacje nie zawierają rozstrzygnięcia ani dochodzenia policyjnego, ani postępowania wewnętrznego. Opisywane zachowanie pozostaje zarzutem, a nie ustaleniem sądu.