Po zamieszkach z 17 października władze we Francji wprowadziły lokalne godziny policyjne, a sądy wydały pierwsze wyroki. Jak informuje Euronews, ograniczenia obowiązywały w nocy z 19 na 20 października w wybranych częściach Paryża i kilku innych miast. Nie były to restrykcje ogólnokrajowe ani zakaz poruszania się obejmujący całe wymienione miasta.
W Paryżu godzina policyjna dotyczyła placu Republiki i rejonu Les Halles, od godz. 23.00 do 6.00. Lokalne ograniczenia wprowadzono również w Lyonie, Nicei oraz na wybranych obszarach miast na północy kraju, w tym Lille i Douai. W niektórych dzielnicach stolicy oraz na półwyspie w Lyonie obowiązywały także zakazy demonstracji.
Premier Sébastien Lecornu ocenił 20 października, że celowane godziny policyjne pomogły zapewnić spokojny przebieg nocy. Zapowiedział możliwość kolejnych ograniczeń tam, gdzie będzie tego wymagała sytuacja. Decyzje mieliby podejmować prefekci, czyli przedstawiciele administracji państwowej w terenie, we współpracy z merami. To zapowiedź dalszych działań, a nie informacja o automatycznym przedłużeniu restrykcji we wszystkich tych miejscach.
Pierwsze kary i zapowiedź pomocy dla handlowców
Według Euronews pierwsze wyroki związane z zamieszkami zapadły 19 października w Paryżu, Tuluzie i Bobigny. W przyspieszonych postępowaniach sądy wymierzyły kary więzienia lub pracy na cele społeczne.
Przemoc towarzysząca weekendowym demonstracjom pozostawiła zniszczone sklepy. Euronews informuje również o podpaleniu biura informacji turystycznej przy placu Bellecour w Lyonie. Według bilansu francuskiego rządu zdewastowano ponad 3000 placówek handlowych — jest to liczba podana przez władze, a nie niezależnie potwierdzony bilans.
Minister gospodarki zapowiedział wsparcie dla handlowców i rzemieślników bezpośrednio poszkodowanych w zamieszkach. Euronews nie podaje szczegółowych warunków zapowiedzianego wsparcia ani terminu jego uruchomienia.