Setki tysięcy rodzin w Ukrainie pozostawały bez prądu po nocnych rosyjskich atakach na infrastrukturę energetyczną — przekazał w niedzielę 1 listopada prezydent Wołodymyr Zełenski, którego wypowiedź przytacza Deutsche Welle. Według ukraińskiego przywódcy uderzenia dotknęły czterech obwodów, a ekipy naprawcze pracowały nad usuwaniem szkód.
Ataki objęły obwody dniepropetrowski, winnicki, żytomierski i chmielnicki. Zełenski poinformował, że ich celami były stacje elektroenergetyczne, transformatory oraz linie dostarczające energię do domów. Opisane przez niego zniszczenia dotyczą więc infrastruktury, od której bezpośrednio zależy zasilanie mieszkań.
Podana przez prezydenta skala przerw w dostawach energii odnosi się do sytuacji w chwili jego niedzielnej wypowiedzi. Mowa o setkach tysięcy rodzin, a nie o dokładnej liczbie osób. Nie jest to również ostateczny bilans skutków ataków. Zełenski przekazał, że trwają naprawy, ale w relacji nie wskazano terminu pełnego przywrócenia zasilania.
Informacje o zaatakowanych obiektach i skali przerw w dostawach prądu pochodzą z wypowiedzi ukraińskiego prezydenta przytoczonej przez DW. Relacja nie zawiera odrębnego bilansu operatorów sieci energetycznej.
Zełenski ponowił jednocześnie apel do Stanów Zjednoczonych, Europy i pozostałych partnerów Ukrainy o przyspieszenie dostaw pocisków oraz uzbrojenia potrzebnego do obrony przed rosyjskimi atakami.