Wyższe ceny związane z wojną USA i Izraela przeciw Iranowi utrudniają brytyjskiemu rządowi przygotowanie budżetu — ostrzega Institute for Fiscal Studies (IFS), instytut analizujący finanse publiczne. Jak informuje BBC, jego zdaniem inflacja może postawić rząd przed wyborem między ograniczeniem wydatków, podwyżkami podatków albo połączeniem obu rozwiązań. Nie oznacza to jednak, że konkretne cięcia czy zmiany podatkowe zostały już zapowiedziane.
Problem polega na tym, że przy cenach rosnących szybciej, niż zakładano, pieniądze zapisane w budżetach ministerstw wystarczają na mniej. Utrzymanie tej samej kwoty wydatków nie musi więc oznaczać utrzymania ich realnej wartości. Według szacunków IFS jej zachowanie mogłoby wymagać dodatkowych 25 mld funtów w roku budżetowym 2029–2030 — jeszcze przed uwzględnieniem ambicji zwiększenia nakładów na obronność.
To istotne rozróżnienie dla mieszkańców Wielkiej Brytanii: ostrzeżenie dotyczy presji na przyszłe podatki i finansowanie usług publicznych, a nie uchwalonych zmian w domowych rachunkach czy ogłoszonego programu oszczędności.
Wyższe koszty pożyczania, mniejszy margines bezpieczeństwa
Inflacja nie jest jedynym źródłem napięcia. Według relacji BBC IFS ocenia, że wraz z turbulencjami na rynku obligacji zwiększy ona prognozowane koszty pożyczkowe rządu o około 10 mld funtów w roku budżetowym 2029–2030. To szacunek dotyczący przyszłości, nie kwota już poniesionych dodatkowych wydatków.
Instytut nadal przewiduje, że rząd spełni przyjęte reguły fiskalne, czyli zasady wyznaczające ramy zarządzania finansami publicznymi. Margines bezpieczeństwa miałby jednak wynieść około 20 mld funtów, wobec 24 mld funtów przewidywanych przez Office for Budget Responsibility (OBR), brytyjski urząd sporządzający niezależne prognozy budżetowe, przy okazji Spring Statement — wiosennego wystąpienia dotyczącego gospodarki i finansów państwa.
IFS podkreśla przy tym wyjątkowo dużą niepewność prognoz w niestabilnym otoczeniu gospodarczym. Oficjalna prognoza OBR może prowadzić do innych wniosków. Podawanych kwot nie należy zatem traktować jako przesądzonych kosztów ani gotowego planu budżetowego.
Apel o wiarygodne plany, nie odległe obietnice cięć
Dyrektorka IFS Helen Miller apeluje o wiarygodne plany wydatkowe. Przestrzega przed wpisywaniem do prognoz przyszłych cięć, których rząd w rzeczywistości nie zamierza przeprowadzić. Sednem ostrzeżenia jest więc nie tylko wysokość wydatków, lecz także to, czy przedstawione założenia da się zrealizować.
Jak podaje BBC, minister finansów John Healey przygotowuje swój pierwszy budżet, a wystąpienie zaplanowano na 28 października. Zapowiedział dyscyplinę fiskalną oraz działania mające zapewnić gospodarstwom domowym finansowy oddech. Ministerstwo finansów odmówiło komentowania plotek i spekulacji.
Według BBC minister nie musi jednak rozstrzygać łącznych poziomów wydatków już w tym budżecie i może odłożyć te decyzje do kolejnych wystąpień budżetowych. IFS oczekuje też, że ewentualna pomoc dla gospodarstw domowych będzie tymczasowa i ograniczona. Jest to ocena instytutu, a nie zapowiedź rządowego programu wsparcia.