Zack Polanski nie będzie dążył do uchylenia uchwały Partii Zielonych Anglii i Walii określającej syjonizm jako rasizm. Lider ugrupowania zapowiedział jednak, że chce zmienić jej część dotyczącą przyszłości Izraela i Palestyny. Według jego interpretacji partyjnych zasad będzie to możliwe dopiero w 2028 roku.
Polanski przedstawił swoje stanowisko w niedzielę 18 października w wywiadzie dla Laury Kuenssberg w BBC. Jak relacjonują BBC i „The Guardian”, odrzucił określenie uchwały jako kontrowersyjnej. Nie zapowiedział próby jej unieważnienia, choć dokument wywołał podziały w ugrupowaniu.
Według BBC członkowie Zielonych przyjęli uchwałę na konferencji wcześniej w październiku. Dokument definiuje syjonizm jako ideologię wspierającą etnonacjonalistyczne państwo żydowskie w historycznej Palestynie, z wykluczeniem ludności nieżydowskiej lub dominacją nad nią. To definicja zawarta w partyjnej uchwale i stanowisko polityczne ugrupowania.
Zmiana stanowiska w sprawie jednego państwa
Zapowiadana przez Polanskiego korekta ma dotyczyć poparcia dla rozwiązania zakładającego jedno państwo. Lider chce zastąpić je stanowiskiem, zgodnie z którym o swojej przyszłości powinni decydować Izraelczycy i Palestyńczycy. Zadeklarował, że będzie dążył do tej zmiany przy pierwszej dostępnej okazji.
Jak tłumaczył w rozmowie z BBC, polityka przyjęta na konferencji obowiązuje przez dwa lata, dlatego możliwość zmiany pojawi się dopiero w 2028 roku. Jest to przedstawiona przez niego interpretacja zasad partyjnych, a nie termin już uzgodnionego głosowania. Zapytany o możliwość zmiany samych zasad, Polanski odpowiedział, że szanuje demokratyczną decyzję członków.
BBC informuje, że uchwała spotkała się z krytyką między innymi parlamentarzystów, żydowskich działaczy, rządu oraz europejskiego ruchu Zielonych. Niedzielna wypowiedź lidera nie zmienia jednak jej treści: na razie pozostaje ona przyjętym stanowiskiem partii. Zapowiedź Polanskiego dotyczy przyszłej próby korekty — nie oznacza, że członkowie ugrupowania ją poprą.