Russell Brand przybył w poniedziałek 12 października do Southwark Crown Court w Londynie na początek procesu dotyczącego zarzutów gwałtu i innych przestępstw seksualnych — informuje BBC. Oskarżenia dotyczą sześciu kobiet i czynów, które miały zostać popełnione w latach 1999–2009. Brand nie przyznaje się do winy.
Według BBC Brand odpowiada na trzy zarzuty gwałtu, trzy zarzuty napaści seksualnej oraz jeden zarzut określony w brytyjskim prawie jako indecent assault, czyli napaść o charakterze seksualnym. Podczas posiedzeń poprzedzających proces nie przyznał się do winy. Zarzuty pozostają oskarżeniami, a nie ustaleniem, że dopuścił się opisanych czynów.
Sprawa toczy się przed sądem koronnym, czyli Crown Court, rozpatrującym poważne sprawy karne. Według BBC wybór ławy przysięgłych miał rozpocząć się w poniedziałek rano. Poranna relacja BBC potwierdza przybycie Branda do sądu, ale nie przesądza, że wybór przysięgłych już się rozpoczął.
Proces może potrwać do dziesięciu tygodni — podaje BBC. To przewidywana możliwa długość postępowania, a nie ustalony termin jego zakończenia.