Maciej Berek złożył 14 października w Sejmie ślubowanie na sędziego Trybunału Konstytucyjnego — informuje RMF24. Wypowiedział formułę „składam wobec prezydenta ślubowanie”, choć Karol Nawrocki nie uczestniczył w uroczystości. Samo odbycie ceremonii nie rozstrzyga jednak o jej skuteczności prawnej ani o tym, czy Berek rozpocznie orzekanie.
Według relacji RMF24 w uroczystości uczestniczyli między innymi marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty oraz marszałek Senatu Małgorzata Kidawa-Błońska. Sejm wybrał Berka na sędziego TK 4 września. Przed ceremonią w parlamencie prezydent nie przyjął od niego ślubowania.
W centrum sporu pozostaje znaczenie słowa „wobec” w ustawowej formule ślubowania. Jak podaje RMF24, minister sprawiedliwości Waldemar Żurek prezentował stanowisko, że nie musi ono oznaczać fizycznej obecności głowy państwa. Jest to interpretacja ministra, a nie rozstrzygnięcie prawne dotyczące dzisiejszej uroczystości.
Spór obejmuje również kwalifikacje Berka. RMF24 przytacza zastrzeżenia szefa Kancelarii Prezydenta Zbigniewa Boguckiego dotyczące wymaganego stażu pracy jako radcy prawnego. Z kolei szef Kancelarii Sejmu Marek Siwiec kwestionował podstawę prawną podważania wyboru dokonanego przez Sejm. Te stanowiska nie przesądzają same w sobie, czy Berek spełnia wymogi objęcia urzędu.
Według RMF24 decyzja o zorganizowaniu ceremonii w Sejmie zapadła po opublikowaniu opinii Komisji Weneckiej dotyczącej ślubowania bez obecności prezydenta. O tym wątku pisaliśmy wcześniej w tekście „Ślubowanie sędziów TK bez obecności prezydenta? Komisja Wenecka wskazuje warunki”. Opinii nie należy utożsamiać z bezwarunkowym potwierdzeniem skuteczności tej konkretnej ceremonii.
Najważniejsze pozostaje więc rozróżnienie dwóch kwestii: Berek wypowiedział rotę ślubowania w Sejmie, ale relacja z uroczystości nie potwierdza, że został dopuszczony do orzekania w Trybunale Konstytucyjnym. Ceremonia jest nowym wydarzeniem w sporze, nie jego prawnym rozstrzygnięciem.