Steve Smith, założyciel i były właściciel Poundland, deklaruje gotowość ponownego zainwestowania w sieć, której przyszłość pozostaje niepewna. Jak informuje BBC, przedstawicielka brytyjskiego resortu biznesu ma w tym tygodniu spotkać się z kierownictwem firmy. Zagrożonych jest do 12 tysięcy miejsc pracy w Wielkiej Brytanii i Irlandii.
Smith powiedział BBC, że byłby gotów zaangażować własne pieniądze, gdyby pojawiła się taka możliwość. Według jego relacji próbował skontaktować się z obecnym właścicielem sieci, Gordon Brothers, ale nie otrzymał odpowiedzi. Na razie jest to deklaracja zainteresowania inwestycją, a nie potwierdzenie formalnej oferty czy uzgodnionej umowy.
Czas na znalezienie rozwiązania jest krótki. BBC wskazuje czwartek jako termin na porozumienie ratunkowe. Sieć liczy około 600 sklepów w Wielkiej Brytanii i Irlandii, a podawana liczba do 12 tysięcy dotyczy zagrożonych miejsc pracy — nie ogłoszonych zwolnień. O skali problemów pisaliśmy wcześniej w artykule o zagrożeniu zarządem przymusowym w Poundland.
Rozmowy z rządem nie oznaczają pomocy finansowej
Planowane spotkanie przedstawicielki resortu biznesu z kierownictwem Poundland ma, według ustaleń BBC, służyć przede wszystkim zebraniu informacji o sytuacji firmy. Źródła rządowe cytowane przez stację wskazują na ograniczone możliwości ingerowania w transakcję komercyjną. Zapowiedzi rozmów nie należy więc odczytywać jako obietnicy państwowego wsparcia ani potwierdzenia, że znaleziono sposób na uratowanie sieci.
BBC podaje, że Gordon Brothers wstrzymał finansowanie firmy i odrzucił ofertę przejęcia złożoną przez Martin Property Group. W przytoczonym przez stację oświadczeniu zarząd Poundland Limited poinformował, że prowadził formalny proces sprzedaży, lecz mimo podjętych wysiłków nie znalazł akceptowalnej oferty na całą firmę.
Jednocześnie Gordon Brothers oświadczył, że ocenia zainteresowanie zakupem całego przedsiębiorstwa oraz formalne i wstępne oferty dotyczące istotnych części działalności zdolnych do dalszego funkcjonowania. Oznacza to, że rozważane są różne warianty, ale nie przesądza ani o sprzedaży sieci, ani o tym, ile sklepów i miejsc pracy uda się zachować.
Dla pracowników i klientów kluczowe pozostaje zatem to, czy trwające rozmowy doprowadzą do wiążącego porozumienia. Deklaracja Smitha jest nowym elementem tych starań, lecz sama w sobie nie rozstrzyga o przyszłości Poundland.