Ilustracja redakcyjna: symboliczna lista wyborców z przekreślonymi wierszami, sylwetki demonstrantów i policyjne barierki w kolorach nawiązujących do Indii.

Masowe zatrzymania w Delhi w dniu protestu przeciw zmianom na listach wyborców

Ostatnia aktualizacja: Czas czytania: 2 min

Masowe zatrzymania, blokady dróg i ograniczenia w transporcie towarzyszyły zaplanowanej na 10 października demonstracji w Delhi przeciw usuwaniu wpisów z list wyborców. Według „The Guardian” ponad 6000 osób zatrzymano podczas prób dotarcia do Jantar Mantar, gdzie miał odbyć się protest. Policja zatrzymała także lidera ruchu, który zwołał demonstrację.

Organizatorem był młodzieżowy ruch Cockroach Janata Party (CJP), domagający się dymisji szefa indyjskiej komisji wyborczej Gyanesha Kumara. Jak informuje brytyjska gazeta, założyciel i lider CJP Abhijeet Dipke został zatrzymany w sobotę rano po wylądowaniu jego samolotu na lotnisku w Delhi.

Policja nie wyraziła zgody na protest w centrum miasta. Według „The Guardian” w Delhi rozmieszczono ponad 25 000 funkcjonariuszy policji i służb bezpieczeństwa. Na drogach ustawiono blokady i prowadzono kontrole dojeżdżających, zamknięto niemal 50 stacji metra, a przyjazdy pociągów do dwóch głównych stacji Delhi odwołano na dziesięć godzin. Ograniczenia objęły więc nie tylko miejsce planowanego zgromadzenia, lecz także trasy, którymi uczestnicy mogli do niego dotrzeć.

Gazeta podaje, że liczba zatrzymań w całych Indiach sięgała dziesiątek tysięcy. Nie jest to jednak oficjalny bilans policyjny ani ostateczna liczba zatrzymanych. W artykule z 9 października „The Guardian” przytoczył czwartkowy wpis rzecznika CJP Ashutosha Ranki na X, w którym twierdził on, że zatrzymano co najmniej 10 000 osób związanych z demonstracjami i organizacjami protestującymi. Tych szacunków nie należy sumować: odnoszą się do kolejnych relacji o rozwijającej się sytuacji.

Spór o przegląd list wyborców

U podstaw protestu leży przegląd rejestrów wyborczych określany jako special intensive revision (SIR), czyli specjalna intensywna weryfikacja list. Według obu relacji „The Guardian” usunięto w jego ramach około 130 mln wpisów. Gazeta informowała również o milionach odwołań od tych decyzji.

Opozycja i protestujący zarzucają, że operacja służy politycznym interesom rządu Narendry Modiego i nieproporcjonalnie dotyka ich zwolenników. Komisja wyborcza i rząd odrzucają te oskarżenia. Jak relacjonował „The Guardian”, tłumaczą przegląd koniecznością usunięcia duplikatów oraz wpisów osób nieuprawnionych do głosowania.

Skala usuniętych wpisów nie oznacza sama w sobie, że tyle samo uprawnionych osób bezprawnie straciło możliwość oddania głosu. To właśnie zasadność zmian i ich wpływ na wyborców pozostają przedmiotem sporu. Protestujący żądają dymisji szefa komisji, podczas gdy władze bronią przeglądu jako porządkowania rejestrów.

Źródła

Znalazłeś błąd lub nieaktualną informację? Daj nam znać.

Najnowsze wpisy