W Hamburgu w środę 14 października 2026 r. ma rozpocząć się proces Serhija Kuzniecowa, oficera ukraińskich sił specjalnych oskarżonego w sprawie sabotażu gazociągów Nord Stream — informuje „The Guardian”. Postępowanie dotyczy eksplozji, które we wrześniu 2022 r. poważnie uszkodziły podmorską infrastrukturę na Bałtyku. Kuzniecow zaprzecza udziałowi w atakach.
Według brytyjskiego dziennika sprawę ma rozpatrywać Hanzeatycki Wyższy Sąd Krajowy w Hamburgu. Zaplanowano 16 terminów rozpraw do 17 grudnia 2026 r. Zapowiedź dotyczy otwarcia procesu, nie jego rozstrzygnięcia: odpowiedzialność oskarżonego pozostaje przedmiotem postępowania.
Zarzuty prokuratury i zaprzeczenia
Jak opisuje „The Guardian”, prokuratura zarzuca Kuzniecowowi udział w przygotowaniu i przeprowadzeniu detonacji pod Bałtykiem, w pobliżu duńskiej wyspy Bornholm. Zarzuty obejmują współudział w zbrodniach wojennych poprzez atak na infrastrukturę cywilną, spowodowanie eksplozji, uszkodzenie mienia i zakłócenie usług publicznych. To stanowisko oskarżenia, a nie ustalenie winy przez sąd; Kuzniecowowi przysługuje domniemanie niewinności.
Dziennik podaje również, że niemiecka prokuratura zarzuciła ukraińskim władzom państwowym zlecenie ataku. Ukraina zaprzecza swojej odpowiedzialności, a prezydent Wołodymyr Zełenski odrzucił twierdzenia o jej udziale. Sam fakt postawienia zarzutów nie przesądza więc ani o roli Kuzniecowa, ani o odpowiedzialności ukraińskich władz.
Według Guardiana Kuzniecow został zatrzymany we Włoszech w sierpniu 2025 r., a następnie wydany Niemcom w listopadzie tego samego roku. Teraz ma stanąć przed sądem w sprawie wydarzeń sprzed ponad czterech lat.
Eksplozje z września 2022 roku
Do wybuchów doszło 26 września 2022 r. Poważnie uszkodziły one gazociągi Nord Stream 1 i Nord Stream 2. Jak przypomina brytyjski dziennik, Nord Stream 2 nigdy nie został uruchomiony: Niemcy zawiesiły proces jego zatwierdzania jeszcze przed pełnoskalową rosyjską inwazją na Ukrainę.
Zapowiadany proces dotyczy zatem historycznego ataku, nie nowego incydentu na Bałtyku. Jego rozpoczęcie ma otworzyć sądowe rozpatrywanie zarzutów wobec Kuzniecowa, ale nie oznacza, że udział oskarżonego w sabotażu został już dowiedziony.