Ilustracja redakcyjna: smartfon obok zamkniętej teczki dokumentów sądowych, w tle abstrakcyjny zarys sali komisji parlamentarnej.

Komisja ds. Pegasusa: sądy nie były informowane o rzeczywistych możliwościach systemu

Ostatnia aktualizacja: Czas czytania: 2 min

Sądy wydające zgody na kontrolę operacyjną nie były informowane o rzeczywistych możliwościach Pegasusa — wynika z ustaleń sejmowej komisji śledczej przedstawionych przez jej przewodniczącą Magdalenę Srokę. Jak relacjonuje RMF24, przesłuchani sędziowie mieli nie wiedzieć, że narzędzie pozwalało uzyskać dostęp do całej zawartości telefonu, także do danych z przeszłości.

W opublikowanym 12 października doniesieniu RMF24 przytacza wypowiedzi Sroki dotyczące raportu komisji. Według przewodniczącej sędziowie zeznali, że nie znali zakresu dostępu obejmującego wiadomości, zdjęcia, kontakty i lokalizację. Główny wątek tych ustaleń dotyczy więc tego, co sądy wiedziały o możliwościach technicznych narzędzia, gdy udzielały zgody na kontrolę.

To istotne rozróżnienie: brak informacji o możliwościach Pegasusa nie oznacza, że sądy nie znały celu kontroli operacyjnej. Opisane przez Srokę zeznania dotyczą zakresu ingerencji w dane telefonu. Relacja nie wskazuje też, że ustalenie obejmuje każdą wydaną zgodę sądową.

Zastrzeżenia do bezpieczeństwa systemu

Sroka przedstawiła również ustalenia dotyczące akredytacji bezpieczeństwa teleinformatycznego. Według komisji Pegasus nie uzyskał wymaganej akredytacji, a Centralne Biuro Antykorupcyjne (CBA) nie wystąpiło do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW) o jej przeprowadzenie. Komisja ocenia, że system wykorzystywano bez spełnienia wymogów wynikających z przepisów o ochronie informacji niejawnych. Są to ustalenia komisji, nie prawomocne rozstrzygnięcie sądu.

Osobnym zagadnieniem jest kontrola nad infrastrukturą i materiałami pozyskiwanymi z telefonów. Według ustaleń przytoczonych przez Srokę część infrastruktury pozostawała pod kontrolą NSO Group, dane przesyłano przez zagraniczne adresy IP, a producent miał możliwość dostępu do materiałów z kontroli operacyjnej. Sama możliwość dostępu nie dowodzi jednak, że producent rzeczywiście z niej skorzystał. Wątek ten opisaliśmy wcześniej w tekście o ustaleniach dotyczących braku pełnej kontroli CBA nad Pegasusem.

Według RMF24 jawna część raportu komisji liczy 370 stron. Pozostała część ma zostać przedstawiona podczas niejawnych obrad komisji. Nowe doniesienie koncentruje się przede wszystkim na nadzorze sądowym: według komisji sędziowie podejmowali decyzje bez informacji o pełnym zakresie danych, do których system mógł sięgnąć.

Źródła

Znalazłeś błąd lub nieaktualną informację? Daj nam znać.

Najnowsze wpisy