Brytyjskie Ministerstwo Obrony zgłosiło w ciągu ostatniego roku zastrzeżenia do co najmniej czterech planowanych farm wiatrowych — informuje The Guardian. Powodem są obawy, że obracające się łopaty turbin mogłyby zakłócać pracę radarów wykrywających samoloty wojskowe. Nie oznacza to jednak, że inwestycje zostały anulowane lub że zapadły ostateczne decyzje odmawiające zgody na ich budowę.
W opublikowanym 8 października 2026 r. artykule gazeta opisuje m.in. projekt Hope Moor w hrabstwie Durham, przewidujący możliwość budowy 23 turbin o wysokości 200 metrów. W piśmie z zastrzeżeniami, zgłoszonymi pod koniec czerwca, urzędnicy ostrzegli przed ryzykiem niewykrywania samolotów w strefie niskich lotów RAF, czyli brytyjskich Królewskich Sił Powietrznych. Według gazety Hope Moor uznano za inwestycję o znaczeniu krajowym, a decyzję w jej sprawie ma podjąć minister energii.
Pozostałe opisane przez The Guardian projekty obejmują sześć turbin w Burton Agnes w pobliżu Driffield, 13 turbin w pobliżu pogranicza szkockiego oraz morską farmę złożoną z 87 turbin na Morzu Irlandzkim. W przypadku tej ostatniej obawy dotyczą możliwego wpływu na systemy radarowe lotniska Warton w Lancashire. Chodzi o ocenę ryzyka związanego z planowanymi inwestycjami, nie o potwierdzone zakłócenia spowodowane działaniem tych farm.
Zastrzeżenia nie przesądzają o przyszłości projektów
Sprawy pokazują jeden z problemów, które trzeba rozwiązać przy rozbudowie energetyki wiatrowej w Wielkiej Brytanii. Według The Guardian rząd chce podwoić moc lądowych farm wiatrowych do 2030 r., ale poszczególne inwestycje muszą przejść procedurę uwzględniającą także wymogi obronności i bezpieczeństwa.
Przedstawiciel Renewable UK, organizacji branży energetyki odnawialnej, powiedział gazecie, że sektor od wielu lat współpracuje przy rozwiązywaniu problemów radarowych. The Guardian, powołując się na źródła branżowe, podaje, że podobne zastrzeżenia często prowadzą do negocjacji i zmian parametrów turbin. Nie przesądza to jednak wyniku żadnej z czterech opisanych spraw.
Rzecznik Department for Energy Security and Net Zero, brytyjskiego resortu bezpieczeństwa energetycznego i neutralności klimatycznej, wskazał, że ministerstwo współpracuje z resortem obrony. Jak wyjaśnił, procedura planistyczna uwzględnia obronność, bezpieczeństwo, opinie lokalnych społeczności oraz wpływ inwestycji na środowisko. The Guardian zwrócił się również o komentarz do Ministerstwa Obrony; opublikowany artykuł nie zawiera jego odpowiedzi.