Do trzech lat więzienia za świadome umożliwianie lub ułatwianie dalszego pobytu w Polsce osobie, która przebywa tu wbrew przepisom — taką zmianę proponuje Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, informuje RMF24, powołując się na „Rzeczpospolitą”. Spór dotyczy przede wszystkim zakresu odpowiedzialności: przytoczony przepis nie wymagałby działania dla korzyści majątkowej lub osobistej. Rodzi to obawy o konsekwencje dla osób udzielających pomocy humanitarnej. To jednak propozycja, a nie obowiązujące prawo.
Według relacji opublikowanej przez RMF24 13 października wiceminister Czesław Mroczek zgłosił rozwiązanie w uwagach do projektu nowelizacji kodeksu karnego przygotowanego przez Ministerstwo Sprawiedliwości. Proponowany art. 264a § 1a miałby obejmować osobę, która umożliwia lub ułatwia komuś dalszy pobyt w Polsce, wiedząc, że jest on niezgodny z przepisami.
Istotna różnica wobec obecnej regulacji dotyczy celu takiego działania. Jak opisuje RMF24, obowiązujący art. 264a przewiduje do pięciu lat pozbawienia wolności za umożliwianie lub ułatwianie pobytu wbrew przepisom w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej. W przytoczonej propozycji nowego paragrafu warunku osiągnięcia korzyści nie ma. Oznaczałoby to rozszerzenie zakresu karalności, mimo niższej maksymalnej kary.
Walka z przemytem czy zagrożenie dla pomocy humanitarnej?
Czesław Mroczek, w wypowiedzi dla „Rzeczpospolitej” przytoczonej przez RMF24, uzasadnia propozycję potrzebą usunięcia luki prawnej i skuteczniejszej walki z przemytem migrantów. Inaczej jej zakres ocenia adwokat Radosław Baszuk. Według jego wypowiedzi dla dziennika, również przywołanej przez RMF24, rozwiązanie jest wymierzone w aktywistów i mieszkańców terenów przygranicznych, którzy udzielają cudzoziemcom pomocy humanitarnej.
W tym kontekście pojawiają się obawy, czy przepis mógłby obejmować także podanie posiłku lub zapewnienie możliwości ogrzania się. Nie jest to jednak ustalony skutek stosowania prawa, lecz krytyczna ocena możliwych konsekwencji proponowanego rozwiązania. Nie ma podstaw, by przedstawiać tę wiadomość jako wprowadzenie kary za samo nakarmienie migranta.
Na tym etapie chodzi o zmianę zgłoszoną w uwagach do projektu. Dla osób pomagających cudzoziemcom kluczowe znaczenie miałby ostateczny zakres przepisu, gdyby został uchwalony. Obecna informacja opisuje więc spór o granice proponowanej odpowiedzialności karnej, a nie nowe obowiązki wynikające z obowiązującego prawa.