Wołodymyr Zełenski jest 16 października w Brukseli, gdzie zabiega o dalsze wsparcie Unii Europejskiej dla Ukrainy — informuje Euronews. Zapowiadane rozmowy z przywódcami 27 państw mają dotyczyć potrzeb finansowych i wojskowych Kijowa, zwłaszcza wzmocnienia obrony powietrznej oraz ochrony infrastruktury energetycznej.
Wizyta odbywa się w cieniu napięć z administracją Donalda Trumpa i niepewności dotyczącej dalszej pomocy Stanów Zjednoczonych. Według Euronews Ukraina szuka w Europie zarówno finansowania, jak i możliwości ograniczenia zależności od amerykańskich technologii obronnych. Na tym etapie relacja dotyczy jednak celów rozmów, a nie uzgodnionego nowego pakietu pomocy.
Obrona powietrzna i łączność wśród priorytetów
W wywiadzie dla Euronews Ihor Żowkwa, zastępca szefa biura prezydenta Ukrainy, zaapelował o rozwijanie europejskich alternatyw dla amerykańskich zdolności obrony przeciwrakietowej oraz systemu łączności satelitarnej Starlink. To jeden z wymiarów szerszych zabiegów Kijowa o europejskie wsparcie wobec niepewności w relacjach z Waszyngtonem.
Zapowiadana agenda obejmuje także ochronę ukraińskiej infrastruktury energetycznej. Wzmocnienie obrony powietrznej jest więc przedstawiane nie tylko jako potrzeba wojskowa, lecz również element zabezpieczenia infrastruktury kraju.
Finansowanie na 2027 rok i spór o rosyjskie aktywa
Przywódcy UE mają wstępnie omówić lukę w finansowaniu Ukrainy na 2027 rok. Jak podaje Euronews, rząd w Kijowie szacuje ją na 78 mld dolarów. Nie jest to kwota zatwierdzonej pomocy unijnej, ale ukraiński szacunek brakujących środków, który ma być punktem odniesienia w dyskusji.
Do rozmów wraca również możliwość wykorzystania unieruchomionych w UE rosyjskich aktywów państwowych jako podstawy pożyczki dla Ukrainy. Euronews wskazuje jednak na zastrzeżenia Belgii dotyczące ryzyka prawnego i finansowego takiego rozwiązania. Pozostaje ono przedmiotem dyskusji, a nie nową, przyjętą decyzją Unii.
Stawką brukselskich rozmów jest zatem zarówno bieżące wsparcie wojskowe, jak i finansowanie Ukrainy w kolejnym roku. Informacje o obecności Zełenskiego i planowanej agendzie nie przesądzają jeszcze, jakie zobowiązania podejmą państwa członkowskie.