Napełnienie zbiornika oleju opałowego staje się coraz większym obciążeniem dla domowych budżetów w Wielkiej Brytanii. Według BBC wielu odbiorców zapłaci niemal dwa razy więcej niż rok wcześniej. W reportażu opublikowanym 14 października mieszkańcy Shropshire i organizacje społeczne opisują problem, który nie sprowadza się tylko do ceny litra: trzeba jeszcze znaleźć pieniądze na jednorazowy zakup dużej partii paliwa.
Liz Humphris z Bishop’s Castle powiedziała BBC, że zamawia obecnie po 500 litrów, ponieważ większy zakup jest zbyt kosztowny. Za taką dostawę płaci ponad 500 funtów. To kwota z jej relacji, a nie średnia cena dla całego kraju, ale pokazuje skalę wydatku, z którym musi się zmierzyć gospodarstwo ogrzewające dom olejem.
Humphris zaznaczyła, że dzięki emeryturze nauczycielskiej sama może pokryć te koszty. Pomaga jednak w banku żywności — miejscu udzielającym pomocy żywnościowej osobom w trudnej sytuacji — i zna ludzi dysponujących znacznie mniejszym budżetem. W jej ocenie dla osób o bardzo ograniczonych dochodach zakup paliwa oznacza wybór między ogrzewaniem a jedzeniem.
Duży rachunek przy każdej dostawie
BBC wiąże wzrost cen oleju opałowego z okresem od rozpoczęcia wojny z Iranem. Skutki podwyżek są szczególnie istotne na terenach wiejskich, gdzie wiele domów znajduje się poza siecią gazową. Według danych Shropshire Council, czyli lokalnego samorządu, przytoczonych przez BBC około 15% gospodarstw na jego terenie korzysta z centralnego ogrzewania olejowego. Odpowiada to od 16 tys. do 21 tys. nieruchomości.
W okręgu South Shropshire aż 53% domów nie ma dostępu do sieci gazowej. Nie oznacza to, że wszystkie są ogrzewane olejem, ale pokazuje, jak duża część mieszkańców pozostaje poza systemem gazu sieciowego.
Organizacja Community Resource prowadzi inicjatywę wspólnych zakupów oleju, która ma pomagać odbiorcom uzyskać niższe ceny. Hanna Clarke z tej organizacji powiedziała BBC, że przeszkodą są zarówno konieczność zakupu paliwa w dużej partii, jak i minimalne wielkości zamówień. Nawet gospodarstwo, które potrzebuje mniejszej ilości oleju, musi więc liczyć się z wysokim jednorazowym wydatkiem.
Rząd zapowiada zmiany, ale nie limit cen
Według BBC ministrowie zapowiedzieli 13 października zaostrzenie zasad rynku, wspieranie konkurencji oraz jaśniejsze ścieżki uzyskiwania rekompensat przez klientów. W planach jest również przegląd minimalnych wielkości zamówień. Są to zapowiedzi działań, nie przepisy, które już weszły w życie.
BBC podkreśla przy tym, że nie ma obietnicy wprowadzenia dla oleju opałowego limitu cen podobnego do mechanizmu dotyczącego taryf gazu sieciowego i energii elektrycznej w Anglii, Szkocji i Walii. Dla odbiorców oleju to ważne rozróżnienie: zapowiadane zmiany zasad sprzedaży nie oznaczają gwarancji maksymalnej ceny paliwa.
Action with Communities in Rural England (ACRE), organizacja działająca na rzecz społeczności wiejskich w Anglii, uznała propozycje za niewystarczające. Wezwała do natychmiastowego obniżenia VAT na olej opałowy i LPG, czyli gaz płynny. To postulat organizacji, a nie ogłoszona decyzja rządu.
Szefowa ACRE Corrine Pluchino wskazała na sytuację 1,7 mln gospodarstw w UK pozostających poza siecią gazową, głównie na terenach wiejskich, oraz na wysokie i zmienne ceny paliwa kupowanego w dużych ilościach. Relacje z Shropshire pokazują, dlaczego obok samego poziomu cen tak istotna jest wielkość rachunku za pojedynczą dostawę: pieniądze na ogrzewanie trzeba znaleźć od razu, w budżecie przeznaczonym także na codzienne potrzeby.