Brytyjski rząd zatwierdził wydobycie gazu ze złoża Jackdaw na Morzu Północnym, na wschód od Aberdeen — informują BBC i „The Guardian”. Według rządowej zapowiedzi dostawy do domów i przedsiębiorstw mają ruszyć pod koniec października 2026 r. Minister energii Miatta Fahnbulleh zaznaczyła jednak, że gaz z tego projektu nie obniży rachunków za energię tej zimy.
Decyzja ogłoszona 21 października ponownie otwiera polityczny spór o miejsce paliw kopalnych w brytyjskiej energetyce. Rząd uzasadnia zgodę bezpieczeństwem dostaw, a Zieloni zarzucają mu działanie na szkodę klimatu. Samo zatwierdzenie projektu nie oznacza jeszcze, że rozpoczęła się produkcja — termin uruchomienia dostaw pozostaje zapowiedzią.
Powrót do projektu po zakwestionowaniu wcześniejszej zgody
Jak wyjaśniają oba media, wcześniejsze zgody dotyczące Jackdaw oraz złoża ropy Rosebank zostały zakwestionowane przez sąd. Konieczna była ponowna ocena wpływu tych przedsięwzięć na środowisko. Obecna decyzja dotyczy Jackdaw; w chwili publikacji relacji BBC i „Guardiana” rozstrzygnięcie w sprawie Rosebank pozostawało odłożone.
Istotne jest też rozróżnienie między zgodą na wydobycie a nową licencją poszukiwawczą. Licencje dla obu złóż wydano wcześniej, dlatego rząd traktuje je jako istniejące projekty. Oddziela je tym samym od nowych poszukiwań, na które Partia Pracy zapowiadała niewydawanie licencji. Zatwierdzenie Jackdaw nie jest więc ogłoszeniem nowej rundy licencji poszukiwawczych.
Bezpieczeństwo dostaw, ale bez obietnicy tańszej zimy
Według BBC Fahnbulleh przedstawia decyzję jako element wzmacniania bezpieczeństwa energetycznego. Zapowiada również przeznaczenie wpływów podatkowych na Energy Wealth Fund — fundusz wspierający projekty niskoemisyjne i odnawialne. Są to argumenty i plany rządu, nie potwierdzone już skutki uruchomienia złoża.
Dla gospodarstw domowych najważniejsze zastrzeżenie dotyczy cen. Minister powiedziała BBC, że gaz z Jackdaw ma trafić do odbiorców jeszcze w październiku, ale nie przełoży się na niższe rachunki tej zimy. Decyzji o wydobyciu nie należy zatem odczytywać jako zapowiedzi szybkiej ulgi w kosztach ogrzewania.
Premier Andy Burnham poparł zatwierdzenie projektu, przedstawiając je jako pragmatyczne wykorzystanie istniejących zasobów energetycznych. Zdecydowanie przeciwny był lider Partii Zielonych Zack Polanski, który — jak relacjonuje „The Guardian” — nazwał tę decyzję „wandalizmem klimatycznym”. Spór dotyczy więc nie tylko samego złoża, lecz także tego, jak rząd powinien godzić wykorzystanie gazu z rozwojem energetyki niskoemisyjnej.