Irańska Gwardia Rewolucyjna poinformowała o pożarach dwóch tankowców i ich zatrzymaniu w południowych wodach cieśniny Ormuz. Oświadczenie opisał w piątek 30 października Euronews. Relacja nie stanowi niezależnego potwierdzenia zdarzeń, a niejasne pozostaje, czy chodzi o kolejne jednostki, czy o statki objęte już wcześniejszymi doniesieniami.
Według stanowiska Gwardii przytoczonego przez Euronews tankowce próbowały płynąć trasami, których Teheran nie uznaje za dozwolone. Irańska formacja twierdziła również, że jednostki wyłączyły systemy nawigacji i pozycjonowania oraz nie zastosowały się do ostrzeżeń radiowych. Są to zarzuty strony irańskiej, a nie niezależnie ustalone okoliczności.
W oświadczeniu nie podano nazw tankowców ani ich bander. Nie wyjaśniono też dokładnych przyczyn pożarów i nie przekazano informacji o stanie załóg. Nie można więc na tej podstawie określić, jak doszło do zdarzeń ani jakie były ich skutki dla osób na pokładach.
Euronews zaznacza, że nie wiadomo, czy dwa tankowce wymienione w piątkowym oświadczeniu to dodatkowe jednostki, czy te same, o których informowano wcześniej. Nie ma zatem podstaw, by traktować komunikat jako potwierdzenie dwóch nowych incydentów lub doliczać je do wcześniejszych doniesień. Data oświadczenia nie rozstrzyga również, kiedy dokładnie doszło do pożarów.
Równolegle trwają starania dyplomatyczne. Według Euronews katarscy mediatorzy wrócili w piątek do Teheranu, aby kontynuować zabiegi o porozumienie między Iranem a Stanami Zjednoczonymi. Sam powrót mediatorów nie oznacza jednak zawarcia porozumienia ani nie przesądza wyniku rozmów.