Brytyjski rząd planuje konsultacje krajowych zasad działania wypożyczalni rowerów elektrycznych — informuje „The Guardian”. Mają one objąć przede wszystkim parkowanie i problem jednośladów zastawiających chodniki, ale także niebezpieczną jazdę, wielkość flot oraz możliwe obowiązki operatorów. To zapowiedź prac nad zmianami, a nie nowe przepisy obowiązujące użytkowników.
Według publikacji „The Guardian” z 5 listopada konsultacje ma prowadzić Department for Transport, czyli brytyjskie ministerstwo transportu. Celem ma być wypracowanie krajowych standardów dla systemów współdzielonych e-rowerów. Obecnie reguły zależą od lokalnych porozumień operatorów z samorządami: w jednych miejscach wypożyczenie trzeba zakończyć w wyznaczonej strefie, w innych zasady są luźniejsze.
Najbardziej widocznym problemem są rowery pozostawiane tak, że ograniczają przejście chodnikiem. Dla osoby poruszającej się na wózku, rodzica z wózkiem dziecięcym czy osoby z niepełnosprawnością wzroku taki jednoślad może być poważną przeszkodą. Cytowana przez gazetę minister transportu Heidi Alexander popiera zwiększenie możliwości lokalnych władz w przeciwdziałaniu niewłaściwemu parkowaniu i zachowaniom antyspołecznym.
Nie tylko parkowanie
Planowany zakres konsultacji jest szerszy. Ma uwzględniać niebezpieczne i niezgodne z prawem zachowania użytkowników, w tym przejeżdżanie na czerwonym świetle oraz korzystanie z rowerów przez osoby zbyt młode lub nietrzeźwe. Rozważane mają być również wytyczne dotyczące wielkości flot i ewentualne wymogi ubezpieczenia operatorów, związane z możliwością uzyskania odszkodowania przez osoby potrącone przez użytkowników wypożyczonych e-rowerów.
Wśród tematów są też możliwe uprawnienia samorządów i burmistrzów dotyczące opłat za wypożyczanie. Operatorzy mogliby ponadto udostępniać dane potrzebne do egzekwowania zasad i planowania transportu. Gazeta nie przedstawia tych rozwiązań jako przesądzonych wymogów — mają być przedmiotem przyszłych konsultacji.
Londyn z bardziej jednolitymi regułami?
Równolegle „The Guardian” opisuje plany przekazania burmistrzowi Londynu i Transport for London (TfL), instytucji zarządzającej transportem w stolicy, kompetencji pozwalających ujednolicić zasady. Dziś różnią się one między londyńskimi dzielnicami. Zmiany miałyby więc umożliwić spójniejsze podejście do działania wypożyczalni w całym mieście.
Dla użytkowników najważniejsze jest rozróżnienie między zapowiedzią a obowiązującymi regułami. Opisane plany nie oznaczają jeszcze wprowadzenia jednolitego standardu parkowania, limitów flot czy nowych zasad ubezpieczenia. „The Guardian” nie podaje terminu rozpoczęcia ani zakończenia konsultacji, ani daty ewentualnego wejścia zmian w życie.