Gospodarstwa domowe w Polsce mają zostać objęte maksymalną ceną gazu w 2027 roku — takie rozwiązanie proponuje Ministerstwo Energii. Ochrona miałaby ograniczyć ryzyko przenoszenia wzrostów cen hurtowych na odbiorców. Na razie to jednak założenia projektu, a nie obowiązujące przepisy ani zapowiedź konkretnej obniżki rachunków.
Jak informują Polsat News i RMF24, 6 listopada 2026 r. w wykazie prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów opublikowano założenia projektu dotyczącego szczególnej ochrony niektórych odbiorców paliw gazowych w 2027 roku. Oprócz gospodarstw domowych rozwiązanie ma objąć podmioty realizujące ważne zadania użyteczności publicznej.
Jak miałaby być ustalana cena maksymalna?
Według opisu założeń przedstawionego przez obie redakcje punktem odniesienia ma być cena wynikająca z taryfy zatwierdzonej w 2026 roku przez prezesa Urzędu Regulacji Energetyki (URE) dla sprzedawcy z urzędu. To właśnie ten poziom miałby stanowić podstawę ustalenia maksymalnej ceny paliw gazowych dla chronionych odbiorców w kolejnym roku.
Deklarowanym celem resortu jest większa przewidywalność kosztów. Mechanizm ma ograniczać ryzyko, że podwyżki na rynku hurtowym zostaną bezpośrednio przeniesione na odbiorców objętych ochroną. Projekt przewiduje również rekompensaty dla przedsiębiorstw handlujących gazem, które będą stosowały cenę maksymalną w rozliczeniach z odbiorcami taryfowymi.
To jeszcze nie przesądza o wysokości rachunków
Proponowana ochrona ma mieć charakter czasowy i obejmować 2027 rok. Z relacji Polsat News i RMF24 nie wynika jednak konkretna kwota ceny maksymalnej ani wyliczenie wpływu rozwiązania na całkowite rachunki gospodarstw domowych. Nie ma więc podstaw, by na tym etapie zapowiadać określone oszczędności.
Planowany termin przyjęcia projektu przez Radę Ministrów to IV kwartał 2026 roku. Przyjęcie projektu przez rząd nie jest jednak równoznaczne z uchwaleniem ustawy. Dla odbiorców najważniejsze pozostaje zatem rozróżnienie: resort proponuje ochronę cenową na 2027 rok, ale jej ostateczny kształt i wejście w życie zależą od dalszego procesu legislacyjnego.