Co najmniej 16 osób zginęło, a 54 zostały ranne po trzęsieniu ziemi o magnitudzie 7, które 22 października nawiedziło północny Tybet — podały chińskie media oficjalne, cytowane przez Associated Press. Zawaliły się setki domów. W piątek 23 października nadal trwała akcja poszukiwawczo-ratownicza, a do regionu kierowano pomoc i tymczasowe schronienia.
Według danych amerykańskiej służby geologicznej USGS, przytoczonych w relacji AP opublikowanej przez „The Guardian”, epicentrum znajdowało się około 191 km na wschód-północny wschód od Nagqu, na słabo zaludnionym obszarze wysokogórskim. Po głównym trzęsieniu odnotowano co najmniej siedem wstrząsów wtórnych o magnitudach od 4,3 do 5,2.
Biuro prasowe Nagqu, powołując się na przedstawicieli władz miasta, poinformowało o zawaleniu się co najmniej 339 domów oraz 20 budynków dla zwierząt gospodarskich. Bilans ofiar i zniszczeń pochodzi z chińskich mediów oficjalnych oraz lokalnych władz; relacja AP nie zawiera niezależnego potwierdzenia tych liczb. Nie jest to również bilans ostateczny — ratownicy wciąż szukali poszkodowanych.
Pomoc dla mieszkańców, utrudnienia na drogach
Jak podaje AP, do pomocy skierowano ponad 1600 osób z lokalnego powiatu. Do regionu wysłano między innymi 1000 prefabrykowanych jednostek mieszkalnych, około 3000 namiotów, łóżka polowe i odzież zimową. Zaopatrzenie ma zapewnić schronienie mieszkańcom dotkniętych miejscowości.
W części obszarów objętych katastrofą nie działała łączność — poinformowała w piątek agencja Xinhua, cytowana przez AP. Służby kolejowe podjęły działania, by zatrzymać pociągi przejeżdżające przez region. Osuwające się skały spowodowały też ograniczenie ruchu na odcinku drogi krajowej 317: według Xinhua dopuszczano tam wyłącznie pojazdy ratunkowe oraz transport oficjalnej pomocy.