Amerykańskie wojsko przeprowadziło wieczorem 6 listopada nowe uderzenia w południowym Iranie — informuje Euronews. Donald Trump powiedział, że celem były irańskie systemy obrony przeciwlotniczej na wyspie Keszm. Jednocześnie prezydent USA deklarował postępy w rozmowach z Teheranem, prowadzonych przy mediacji Kataru.
Trump określił operację jako niewielką. Irańskie media państwowe informowały natomiast o trafieniu dwóch pocisków w rejon Suza na wyspie Keszm. W przytoczonej przez Euronews relacji nie wskazały, jakie obiekty zostały trafione ani jakie były rozmiary szkód. Informacja o uderzeniu w systemy obrony przeciwlotniczej pozostaje więc deklaracją strony amerykańskiej.
Katar kontynuuje mediację
Nowym uderzeniom towarzyszyły kontakty dyplomatyczne. Według Euronews Trump rozmawiał w piątek z emirem Kataru o wysiłkach na rzecz deeskalacji. W przytoczonym przez stację oświadczeniu Katar przekazał, że mediatorzy pozostają w ścisłym kontakcie zarówno z Waszyngtonem, jak i Teheranem, wspierając trwające negocjacje.
Jednym z przedmiotów sporu jest irański program nuklearny. Euronews, powołując się na anonimowych rozmówców agencji Associated Press z dwóch rządów bliskowschodnich, podał, że Iran analizował przedstawione przez Katar propozycje dotyczące różnic stanowisk między Teheranem a Waszyngtonem.
Deklarowany przez Trumpa postęp nie oznacza zawarcia porozumienia. Relacja opisuje rozmowy pozostające w toku: Katar nadal pośredniczy między stronami, a propozycje mające pomóc w przezwyciężeniu sporu są rozpatrywane. Uderzenie z 6 listopada pokazuje, że działania militarne i kontakty dyplomatyczne toczą się równolegle.